Showing posts with label kitsuke. Show all posts
Showing posts with label kitsuke. Show all posts

Saturday, 9 April 2011

Futaba part II

Today I received the photos from my sensei who was our private paparazzi for the day ;D
Back :)
Kanzashi! :D
Now we have to catch the transport home! XD
Looking indecent ;D
Dzisiaj dostałam zdjęcia od naszej nauczycielki która była naszym prywatnym paparazzi w trakcie festivalu ;D

Monday, 4 April 2011

Futaba - Drugi Festiwal Popkultury Japońskiej / Second Japanese Popculture Festival

On Saturday in Wrocław there was held Second Japanese Popculture Festival 'Futaba'. And while the convent I was two weeks ago somewhere else was really chilled out if it comes to my kimono lecture and dress up show in a small classroom and with not that many people, this weekend I was stunned. I was one of the representatives of my Japanese language school Matsumi, we had few lectures through the day on different interesting topics and I again about kimono :)
This was a surprise- big, even very big for my standard room for shows- with the stage, catwalk and it was dark with the lights set only on the stage. When we were preparing TV representative asked how it will look like and if they will be able to film the part when we will be dressing in kimono. I don't have to tell how stressed I was for the first part of my lecture? ^^; But it went well- afterwards I asked few of my friends who were there for some critique words and now I know what to do better next time :) (less stressing out for sure! XD)

Now the photos! I had only few made with my camera, most of them were made by my teacher with hers, so I will have to wait for the next time I will see her to get them. :)

Doesn't she look like Anne of Green Gables? :3
Of course I wanted a photo with nicely looking girls too :D
Klaudia imitating a seal :3
Finishing sages of dressing up on the stage


W sobotę we Wrocławiu odbywał się Drugi Festiwal Popkultury Japońskiej 'Futaba'. Różnił się znacznie od konwentu na którym byłam dwa tygodnie wcześniej- atmosfera była tam dużo luźniejsza z moim wykładem w sali lekcyjnej i nie aż tak dużą liczbą osób- w ten weekend byłam nieźle zaskoczona. Byłam jedną z reprezentantów mojej szkoły języka japońskiego Matsumi, mieliśmy kilka paneli i prelekcji na różne tematy w ciągu dnia, oczywiście ja znów mówiłam o kimonie. :)
To było niemałe zaskoczenie- duża, nawet bardzo duża sala widowiskowa ze sceną i wybiegiem, ciemno, a światło skierowane tylko na scenę. Kiedy się przygotowywaliśmy podeszła telewizja (szczerze mówiąc nie pamiętam jak się przedstawili- za bardzo oszołomiona byłam ^^;), zapytali czy będą mogli kręcić jak się będziemy ubierać za kulisami- może to by było lepsze, niż stres, że ubieram Klaudię przed publicznością i kamerą? XD Chyba nie muszę pisać jak bardzo zestresowana byłam w pierwszej części swojego wykładu? ^^; Ale nie było źle- po tym wszystkim jeszcze zapytałam znajomych o kilka słów szczerej krytyki i następny pokaz z wykładem powinien być jeszcze ciekawszy, bez całych tych zbędnych i za trudnych informacji :) (i na pewno będę mniej zestresowana! XD)

Zdjęcia jak zwykle powyżej- w tym momencie mam tylko kika robionych moim aparatem, reszta była robiona przez naszą nauczycielkę, która przez cały dzień dzielnie nas fotografowała swoim aparatem, więc będę je miała dopiero za jakiś czas ;)

Monday, 14 February 2011

Valentine's

... for me is always more my sister holiday because it's her birthday ^^
As we had a small family party I decided to dress up all in pink (and a bit of red ;) ) for this "red" holiday (every shop in my town is dressed up in red)
I really can't get to cooperate with this obi- it isn't very stiff and the brocade makes it difficult to to tie. The kimono is my love- even if I didn't like it that much when I was buying it at the beginning- I lost few kimono auctions and I became a bit desperate to win something at last and this was the perfect size and well... Though I don't hate pink it isn't my favorite either, but I got it as a small revenge XD
Anyway: here are the photos :)



...dla mnie zawsze bardziej święto mojej siostry, bo to jej urodziny ^^
Z tej okazji mieliśmy małą imprezę rodzinną i zadecydowałam, że "pójdę w róż" (i trochę czerwieni ;) ) na to jakże czerwone święto (skoro z witryn sklepów bije czerwienią...)
Ciężko mi pracować z tym obi- nie jest zbyt sztywne i brokatowy materiał sprawia, że jest jeszcze trudniejsze do zawiązania. Kimono jest moją miłością- choć nie od samego początku... Przegrałam kilka aukcji kimon i konieczne w końcu chciałam coś wygrać- a to miało idealny rozmiar... Nawet jeśli róż nie jest jednym z moich ulubionych kolorów- wygrałam je jako taką moją małą zemstę ;)
Powyżej zdjęcia :)

Tuesday, 8 February 2011

First post / Pierwszy post

At last I rolled up my sleeves and properly set up my first blog. :) It is a new thing for me, even if I keep writing my diary since I was 12, but then I can't imagine writing all of those stuff on the net. So this blog won't be entirely about myself- it will be more about what I create and what I'm interested in: kanzashi and kitsuke.
But what those things are?

Summer ume- one of my designs loosely based on maiko kanzashi
Kanzashi are small, silk flowers and are a traditional Japanese art which I fell in love with two years ago. After admiring a ton of photos of those beautiful flowers I decided to try it by myself, so for a year now I struggle with rice glue and starch to create those adorable hairpins.

Kitsuke is an art of dressing in kimono. Now- I'm entirely self taught and I still know so little about it, but I just devour any informations I can find online or from books. :)
So sometimes I would like to share with you some new things that I just learned and I think that are interesting. Maybe some kitsuke photos, like this one here?
Well, I hope that you will enjoy with what I will come up with.
And... Dozo yoroshiku onegai shimasu! (as for: please take care of me in the future :))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

W końcu zakasałam rękawy i ustawiłam swojego pierwszego bloga. :) To dla mnie nowa rzecz, nawet jeśli pamiętnik prowadzę od 12 roku życia, jednak nie wyobrażam sobie pisania tych wszsytkich rzeczy w sieci. Ten blog nie będzie więc całkowicie o mnie- raczej bardziej o tym co tworzę i co mnie interesuje: kanzashi i kitsuke.




Lecz czym są te rzeczy?

Kanzashi to małe, jedwabne kwiatki, które są tradycyjną japońską sztuką. Zakochałam się w nich dwa lata temu i po oglądnięciu ton zdjęć przedstawiających te piękne kwiaty zdecydowałam się sama spróbować. Od roku więc męczę się z klejem ryżowym i krochmalem tworząc te urocze spinki do włosów.

Kitsuke to sztuka ubierania kimona. W tym jestem wyłącznie samoukiem i w dalszym ciągu tak mało na ten temat wiem, ale wręcz pochłaniam wszelkie informacje znajdowane w internecie i książkach :)
Chciałabym więc czasami podzielić się z Wami nowymi bądź ciekawymi informacjami na ten temat. Może też jakimiś zdjęciami mojego kitsuke, jak to powyżej?
Mam nadzieję, że będzie się Wam podobało to, o czym będę pisać.
I... Dozo yoroshiku onegai shimasu! (czyli: polecam się na przyszłość :))